[Intro]
Głos w środku burzy, słychać kroki w rytmie miasta
[Verse 1]
Zbieram kamienie, które chcą rozerwać ciszę
Myślami ofiaruję sobie nowe granice
Lecz w sercu mam cień, co krzyczy mi do ucha zdradę
Łatwo ranić, trudno zrozumieć powód i miejsce
[Pre-Chorus]
Echo w głowie mówi: nie, nie tak
Chcesz władzy, lecz cena to samotność i strat
[Chorus]
Nie chcę krzywdzić nikogo, nawet w żartach to brzmi źle
Zostawiam za sobą ogień, póki mogę jeszcze wyjść
Siła to odpowiedzialność, nie rząd, nie ból, nie zdrada
Chcę oddech, który zbuduje mosty, nie zniszczy świat
[Verse 2]
Zerkam na światła miasta, rośnie w napięciu dźwięk
Chcę zrozumieć, skąd bierze się ten ciężar w sercu
To nie magia, to wybór: kroczyć w stronę dobra
Odnaleźć siebie, gdy ciemność wciąż czeka na krok
[Pre-Chorus]
Echo w głowie mówi: nie, nie tak
Chcesz władzy, lecz cena to samotność i strat
[Chorus]
Nie chcę krzywdzić nikogo, nawet w żartach to brzmi źle
Zostawiam za sobą ogień, póki mogę jeszcze wyjść
Siła to odpowiedzialność, nie rząd, nie ból, nie zdrada
Chcę oddech, który zbuduje mosty, nie zniszczy świat
[Bridge]
Wybór należy do mnie, powoli odnajduję drogę
Odwaga to mówienie «nie» gdy kusi ciemność
[Chorus]
Nie chcę krzywdzić nikogo, nawet w żartach to brzmi źle
Zostawiam za sobą ogień, póki mogę jeszcze wyjść
Siła to odpowiedzialność, nie rząd, nie ból, nie zdrada
Chcę oddech, który zbuduje mosty, nie zniszczy świat
[Outro]
Krople nadziei na końcu tunelu, zaczynam od nowa